Powszechnie uważa się, że człowiek najlepiej uczy  się na własnych błędach.  Zasada ta nie sprawdza się jednak w biznesie. Każdy błąd wiąże się bowiem ze stratą pieniędzy i czasu.  A przecież na starcie ma się zazwyczaj mało czasu i ograniczony budżet.

Wybierz właściwy kierunek

Właśnie dlatego tak ważne jest to, by   startując, ruszyć we właściwym kierunku i na samym początku uniknąć błędów, które spowodują, że za pół roku będziesz musiał/a  zaczynać od zera. E-marketing jest  bowiem jak labirynt, pełen fałszywych tropów i wydeptanych ścieżek, które doprowadzą Cię  donikąd, bo Twoja  droga jest zupełnie inna.

Nie powielaj schematów

Wielu marketingowców powiela schematy, które sprawdziły się u jednego z ich klientów. Takie działania to czysta ruletka, a nie przemyślana strategia marketingowa. Dlaczego? Ponieważ każdy produkt lub usługa to kwestie bardzo indywidualne. To co, działa w przypadku Twojej konkurencji, niekoniecznie  sprawdzi się u Ciebie.

Wybierz wędkę

Będę z Tobą szczera – nie dam Ci gotowej recepty, która sprawi, że  po pierwszym miesiącu działalności wygenerujesz gigantyczne zyski, ponieważ  marketing, pozyskanie klienta i sprzedaż to proces. Zdradzę Ci jednak mechanizmy,  które pozwolą Ci dotrzeć wyłącznie do osób  zainteresowanych Twoją ofertą. Dowiesz się, od czego zacząć, jak dobrać odpowiedni kanał komunikacji do Twojej grupy docelowej.  Jednym słowem – nie dam  Ci rybki, ale ofiaruję całką niezłą wędkę.

Kim jestem, dlaczego chcę Ci pomóc

A skoro jesteśmy już przy  wędkowaniu – zastanawiasz się pewnie gdzie jest haczyk? Dlaczego właściwie chcę Ci pomóc? Już odpowiadam – ponieważ jako  copywriter w dziale marketingu współpracowałam z wieloma marketingowcami, którzy proponowali testowaniu wielu rozwiązań,  żądając za te propozycje okrągłej sumki. Wszystko byłoby w porządku, gdyby pamiętali chociaż nazwę  produktu i jego cechy, tymczasem skupiali się zazwyczaj na prezentacji stron internetowych ich dawnych klientów, którzy  odnieśli sukces kilka lat temu. W czym tkwi problem? Media społecznościowe są bardzo dynamiczne, a to oznacza, że metody, które działały pół roku temu,  są obecnie nieskuteczne.

Stwórz własną  nić Ariadny

Oczywiście,  w samym testowaniu  nie ma nic złego pod warunkiem, że robisz to z głową, tzn. dokonujesz selekcji pomysłów i metod pod kątem specyfiki własnego  biznesu. Bezrefleksyjne testowanie wszystkich rozwiązań, które kiedyś u kogoś zadziałały to strata czasu i pieniędzy. Ja zachęcam Cię do stworzenia autorskiej kampanii, która będzie spójną  całością. Pamiętasz moje porównanie e-marketingu do labiryntu? Dobrze opracowana strategia to właśnie taka nić Ariadny,  dzięki które nie zgubisz się i dotrzesz do celu.

Ta droga nie będzie łatwa, jednak, jeśli wybierzesz właściwy kierunek, dojdziesz tam, gdzie chcesz.